niedziela, 23 grudnia 2012

CHRISTMAS TIME - ryba po grecku

Ryba po grecku

Doskonała zarówno na zimno jak i ciepło. Łatwa w przygotowaniu, choć muszę przyznać, że nieco pracochłonna..

Potrzebujecie:
-> około 1 kg ryby (ja wybrałam dorsza, może być morszczuk)
-> 4 cebule (średniej wielkości)
-> 4 - 5 marchewek
-> 1-2 pietruszki
-> 1/2 selera
-> 1 duży por, lub 2 mniejsze - tylko białe części
-> sok z 1/2 cytryny
-> słoiczek koncentratu pomidorowego ~ 200g
-> 2 puszki pomidorów
-> 3 łyżki oleju
-> ziele angielskie, liście laurowe, pieprz w ziarnkach, sól
-> mąka
-> przyprawa do ryb (opcjonalnie)

I teraz się zaczyna :)
Cebulę kroimy w kostkę, pora kroimy w piórka, marchewkę, selera i pietruszkę ścieramy na tarce z grubymi oczkami. Ja w tym roku miałam wygodnie, ponieważ użyłam maszynki, która starła wszystko za mnie :)

Do dużego garnka wlewamy trochę oleju, wrzucamy posiekaną cebulę, dodajemy soli (wtedy szybciej puści sok), 2-3 listki laurowe, kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego i szklimy, co chwilę mieszając. Po kilku minutach dodajemy pora, mieszamy i szklimy dalej :)
Dokładamy starte warzywa, podlewamy szklanką, dwoma wody, zmniejszamy gaz i dusimy - jakieś, powiedzmy 20 minut. Następnie dokładamy pomidory z puszki i koncentrat pomidorowy. Mieszamy.
Zostawiamy na wolnym ogniu około 1-1,5h co chwilę mieszając, aż do czasu gdy warzywa będą idealne - i tutaj Wasza decyzyjność, albo do miękkości, albo do stanu tzw. "na ząb" czyli takie nie całkiem miękkie ;)

Podczas gdy nasze warzywa dochodzą zajmujemy się rybą. Ja pokroiłam ją w niewielkie kawałki, posypałam przyprawą do ryb i nieco solą, oprószyłam mąką i usmażyłam na oliwie.

Gdy całość była gotowa, wymieszałam i... i od razu zjadłam porcję :)


ryba po grecku


Smacznego!

sobota, 22 grudnia 2012

pierniczki

Witajcie!

Moja pierwsza przygoda z pierniczkami rozpoczęła się ponad 2 lata temu.. W tamtym roku robiłam je już masowo, a w tym, żeby nie było - robię je masowo znów!


pierniki zaraz po upieczeniu


Przepis ściągnęłam z opakowania margaryny Kasia, oto on:
-> 1/2 kostki margaryny
-> 3 szklanki mąki
-> 1 i 1/2 szklanki cukru pudru
-> 3/4 szklanki miodu
-> 1 jajko
-> 1 łyżeczka proszku do pieczenia
-> 1 opakowanie przyprawy do piernika
-> 2 łyżeczki kakao

Wszystkie składniki należy ze sobą wymieszać, zagnieść, rozwałkować i piec 8-10 minut w temperaturze 180 stopni.

Zamiast gotowej przyprawy do pierników możecie użyć np. cynamonu czy imbiru. Nie musicie też dodawać kakao, bez będą nieco jaśniejsze.

Pilnujcie by ciasto rozwałkować na podobną grubość oraz pilnujcie czasu pieczenia pierniczków - pierwsza partia to rzeczywiście 8-10 minut, następne, gdy piekarnik jest już mocno rozgrzany trwa to nieco krócej.

Pierniczki możecie powiesić na choince - nie zapomnijcie zrobić dziurek, albo udekorować lukrem, posypać posypkami lub po prostu zostawić jak są. W każdej postaci są przepyszne :)

Poniżej zdjęcie tych, które dostałam od 2,5 letniej córki mojego brata.


pierniki na choinkę ;)


CHRISTMAS TIME - śledzie :)

Poniżej przedstawiam pomysły na przygotowanie śledzi.

Pierwszy pomysł ściągnięty od mojego taty, który pewnie go ściągnął od kogoś.. w każdym razie takimi śledziami zajadałam się rok temu, a w tym roku postanowiłam zrobić je samodzielnie.

Śledzie na słodko z rodzynkami

potrzebujecie:
-> filety śledziowe Matjasy, 6 szt.
-> cebula, 6 szt. średniej wielkości
-> rodzynki, 2 garście
-> koncentrat pomidorowy, 3-4 łyżki
-> olej, na oko :)

Najpierw musicie wymoczyć śledzie, ja moczyłam około 2h w zimnej wodzie, kilka razy ją zmieniając. Śledzie nie powinny być bardzo słone, najlepiej próbować. Jak będą za słone, potrawa po prostu nie będzie smaczna. Zasada ta dotyczy trzech przedstawionych przeze mnie przepisów.

Samo przygotowanie: cebulę należy pokroić w drobną kostkę i wrzucić ją na rozgrzany olej, trzeba ją zeszklić. Często mieszajcie, żeby jej nie spalić. Gdy już będzie prawie idealna, dokładacie rodzynki, dusicie, mieszacie i dodajecie koncentrat pomidorowy. Mieszacie i odstawiacie do wystygnięcia.


"farsz"

I teraz dwie opcje do wyboru (jak wystygnie):
mieszacie razem z pokrojonymi w mniejsze kawałki filetami śledzia i następnie wkładacie do słoika
albo układacie w słoiku warstwami cebula z rodzynkami, śledzie i tak na zmianę.


śledzie z rodzynkami


Mam nadzieję, że będzie Wam smakowało! :)


Pomysł na śledzenie nr 2 to rozwinięcie pierwszej wersji. Pomyślałam, że skoro można zrobić je z rodzynkami i wychodzą przepyszne, czemu nie dodać czegoś jeszcze... Takim o to sposobem powstały:

Śledzie z rodzynkami, morelami i suszoną śliwką

Oprócz wymienionych składników potrzebujecie jeszcze 10 moreli i 10 suszonych śliwek. Całość przygotowania jest identyczna, morele i śliwki kroicie na drobną kostkę (wielkości cebuli czy rodzynek) i dodajecie do reszty składników.
śledzie z morelami, śliwkami i rodzynkami


Smacznego! :)


Żeby nie było tak całkiem słodko, teraz "standardowe" śledzie wg przepisu zaczerpniętego od mojej mamy.

Śledzie z cebulką, octem o oliwą


potrzebujecie:
-> filety śledziowe Matjasy, 10 szt.
-> cebula, 5 szt. średniej wielkości, pokrojona w piórka
-> roztwór: 3 szklanki wody i 1 szklankę octu
-> olej, na oko :)

Zaczynamy od pokrojenia cebuli, najładniej wygląda taka w piórka. Zalewamy ją wrzątkiem na około 5-7 minut, po tym czasie odlewamy wodę.
W garnku gotujemy roztwór: 3 szklanki wody + 1 szklanka octu.
Śledzie kroimy w kawałki lub używamy całych filetów, polecam pełną dowolność. Ja pokroiłam w kawałki takie około 2 cm.

Gdy roztwór nam wystygnie (konieczne, musi być zimny) zalewamy nim nasze śledzie i trzymamy tak około 20 minut. Śledzie będą białe i jędrne.

Następnie bierzemy słoik i układamy: cebula, śledź, zalewamy olejem (oliwą) i tak na zmianę. Na samym końcu dopełniamy olejem.
Odstawiamy i w zasadzie jutro już będą przepyszne :)


śledzie w oleju


Polecam wspomniane przepisy i życzę SMACZNEGO! :)

niedziela, 16 grudnia 2012

makaron z tuńczykiem

Szef kuchni poleca: makaron z tuńczykiem, nieśmiertelnymi jak dla mnie suszonymi pomidorami i czarnymi oliwkami.

Danie bardzo szybko się przygotowuje, całość praktycznie zajmuje 2 minuty dłużej niż ugotowanie makaronu, więc do dzieła!

Potrzebujecie:
-> kawałki tuńczyka w puszcze (ja wolę tego w sosie własnym)
-> kilka suszonych pomidorów
-> kilka oliwek
-> ulubiony makaron
-> sól, pieprz, oregano
-> parmezan bądź inny ser

Nastawiacie wodę na makaron, a w tym czasie składniki "lądują" na patelni, czy w innym naczyniu, należy je jedynie podgrzać. Następnie dokładacie ulubiony, ugotowany makaron, mieszacie, dodajecie przyprawy, ja wybrałam czarny pieprz i oregano.
makaron z tuńczykiem


SMACZNEGO! Przecież mówiłam, że to szybkie danie ;)


środa, 5 grudnia 2012

kurczak w migdałach

Żółty ryż i kurczak w ostrej paście harissa z mleczkiem kokosowym i migdałami to danie jakie zaserwowałam nam na obiad któregoś pięknego popołudnia.

Najpierw pokroiłam filety z kurczaka oraz zamarynowałam je w paście harissa, mleczku kokosowym i garści płatków migdałów, wstawiłam do lodówki. Po około 2h (możecie zostawić na całą noc) usmażyłam kurczaka na patelni polanej kilkoma kroplami oliwy, dosypałam jeszcze trochę migdałów.

W tzw. międzyczasie ugotowałam ryż z dodatkiem kurkumy, dzięki czemu nabrał ładnego żółtego koloru.
Danie wyszło idealnie, słodki smak mleczka i pikantna harrisa przenikały sobą znakomicie :)

kurczak w migdałach

Smacznego! :)

wtorek, 4 grudnia 2012

kurczak pod pieczarkowo-serową kołderką

Wyobraźcie sobie sytuację: siedzicie w domu, na zewnątrz zimno, wieje, a jeść się chce.. Szukacie, węszycie, myślicie.. W lodówce: ser, piersi kurczaka, kilka pieczarek, w szafce słoik suszonych pomidorów, ostatnia cebula.. I pojawia się myśl - jeść, jeść, jeść, ale coś innego, niezwykłego i pysznego! :)

Tak mniej więcej wymyśliłam danie, które nazwałam kurczak pod kołderką :)

Składniki już wymieniłam, jest to danie bardzo łatwe, szybkie. Najpierw na rozgrzaną patelnię wylałam kilka kropel oliwy, obsmażyłam delikatnie piersi z kurczaka, które tylko posoliłam. Następnie na tej samej patelni (a co!) poddusiłam pieczarki z cebulką. Kolejna rzecz to przygotowanie blachy z piekarnika, wyłożyłam ją folią i ułożyłam piersi kurczakowe, a na nich: warstwę z pieczarkami i kilka drobno pokrojonych pomidorów. Wstawiłam do piekarnika na około 15-20 minut. Wyjęłam, dołożyłam warstwę startego sera i dosłownie na 2 minuty wstawiłam jeszcze do piekarnika.

Wyszło boskie, inne (przynajmniej dla mnie), a jakie pyszne ;)


kurczak pod kołderką

Polecam, spróbujcie i dajcie znać jak wyszło :)


Smacznego!

zupa krem z pieczonej papryki i pomidorów

Podczas ostatniej wizyty w bardzo fajnym, klimatycznym miejscu, w ramach obiadu zamówiłam zupę z pieczonej papryki i pomidorów o kremowej konsystencji.. Zupa tak bardzo mi się spodobała i posmakowała jednocześnie, że dzisiaj spróbowałam ją odtworzyć :)

Tak wyglądała u mnie:
zupa-krem z pieczonej papryki i pomidorów


A żeby ją przygotować musicie mieć:
-> 2 czerwone papryki - upiekłam je w piekarniku i zdjęłam z nich czarną, spieczoną skórkę
-> 3 jędrne, mięsiste pomidory
-> 1 średniej wielkości cebulę
-> czosnek - wystarczą 2 ząbki
-> sól, pieprz, oregano, słodka papryka
-> kilka kropel dobrej jakości oliwy
-> kostka rosołowa, grzanki, ser żółty - wg uznania

Najpierw trzeba upiec paprykę, w końcu to zupa-krem z pieczonej papryki i pomidorów :) Moja siedziała w piekarniku około 40 minut w temperaturze ~200 stopni.
Do garnka, w którym będziecie gotować zupę, należy wlać trochę oliwy, włożyć posiekany czosnek i cebulę, posolić i troszkę podsmażyć. Zabieramy się za pomidory, ja nie zdejmowałam skórki, cała się zmiksowała i nie była wyczuwalna, ale możecie zrobić jak lubicie; pomidory należy pokroić w kostkę i dołożyć do garnka z czosnkiem i cebulą, dusimy, mieszając by nic się nie przypaliło.



Z upieczonej papryki zdejmujemy spaloną skórkę (nie bójcie się jak będzie czarna, to nawet lepiej), oczyszczamy, kroimy i dokładamy do garnka. Chwilę mieszamy. Wlewamy około 1l wody, zmniejszamy gaz i chwilę gotujemy. Jak warzywa będą już bardzo miękkie, zdejmujemy z ognia i używamy blendera.



Następnie podgrzewamy zupę jeszcze raz, przyprawiając ją wg smaku. Ja użyłam soli, pieprzu, oregano i słodkiej papryki, która oprócz smaku podkręciła kolor :)

Na wierzch zupy dodałam starty ser cheddar i przygryzałam paluchami grissini. Równie smaczna byłaby np. z grzankami z serem żółtym.

Była pyszna i aromatyczna! Polecam!

sobota, 1 grudnia 2012

mocno kaloryczna przekąska

Tym razem pokażę Wam sposób na przygotowanie mocno kalorycznej przekąski, która sprawdza się np. na imprezach :)

Szaszłyki z boczku i suszonej śliwki

śliwka w boczku na wykałaczce


Potrzebujecie jedynie plasterki boczku, suszoną śliwkę oraz patyczki do szaszłyków bądź wykałaczki.

Zawijacie śliwkę w boczek i nakuwacie na patyczek do szaszłyków bądź wykałaczkę, wkładacie do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 10 minut. Trzeba pilnować, żeby się mocno nie przypaliło..

szaszłyki


Nie trzeba nic przyprawiać.. Słony boczek i słodka śliwka przenikają sobą i tworzą super smak. Polecam!

Zanim podacie gościom - rozłóżcie przekąski na ręcznikach papierowych, żeby wchłonęły trochę tłuszczu :)


Smacznego :)

nadziewana papryka

Nadziewana papryka po raz pierwszy :)
Danie ściągnięte od Mamy i Teściowej, jedna i druga jednak robiła wersję nieco inną, a ja przerobiłam tak, bym zadowolona była ja i mój B. :)

Podstawowe składniki:
-> ładne, umiejące stać :) papryki
-> dobrej jakości mięso mielone, ja oczywiście wybrałam wołowe
-> pieczarki
-> ser żółty
-> cebula
-> czosnek
-> przyprawy wedle uznania

Najpierw bierzemy się za papryki - wycinamy "wieczko" i oczyszczamy środek. Odkładamy. Zabieramy się za nadzienie: na patelni ląduje cebulka i czosnek, pieczarki, chwilę dusimy i ląduje nasze mielone.. Smażymy, dusimy, przyprawiamy jak lubimy.
Do naczynia żaroodpornego wlewamy trochę wody, układamy nadziane farszem papryki i wkładamy do piekarnika ~180 stopni, jakieś 30-40 minut. Jakieś 5 minut przed końcem, zdejmujemy "wieczka" i układamy żółty ser, zapiekamy już bez wieczek.


nadziewana pieczona papryka


Smacznego :)

czwartek, 1 listopada 2012

zapiekanka z mięsem mielonym i makaronem

Ostatnio zakupiłam upatrzone wcześniej foremki do zapiekania, w związku z czym zrobiłam obiad, który wymagał ich użycia ;)

Poniżej mój przepis na zapiekankę z mięsem mielonym i makaronem. Wersji tej zapiekanki jest tyle ile ludzi.. Ja sama próbowałam kilka różnych opcji, ale tym razem ta ulubiona mojego B. - niech ma i się cieszy, a uwierzcie radość była nieziemska :)

Moja zapiekanka składa się z kilku warstw: z makaronem, warstwa mięsna, beszamel, warstwa serowa, a poniżej składniki.

warstwa podstawowa:
-> ulubiony makaron
-> sól - do posolenia wody

warstwa mięsna:
-> dobrej jakości mięsko mielone - ja wybrałam wołowe
-> pomidory z puszki
-> czosnek
-> cebula
-> sól, pieprz, oregano
-> suszone pomidory
-> łyżka oliwy

sos beszamelowy:
-> masło
-> mąka
-> mleko
-> gałka muszkatołowa, sól, pieprz

warstwa serowa:
-> starty na dużych oczkach ulubiony żółty ser

Przygotowanie zapiekanki nie jest trudne, ale wymaga dobrej organizacji lub pomocy kogoś.
Zaczynamy od warstwy mięsnej. Na patelnię polaną łyżką oliwy wrzucamy czosnek i cebulę, podsmażamy chwilę i dokładamy mięso mielone, chwilę smażymy i dodajemy pokrojone suszone pomidory i pomidory z puszki. Zmniejszamy gaz i dusimy.
Zakładam, że ser już starty i woda na makaron wstawiona :) Teraz beszamel. W związku z tym, że szybko gęstnieje fajnie - gdyby ktoś Wam pomógł mieszać.. Sos robimy w małym rondelku - najpierw masło, do roztopionego wsypujemy mąkę i wlewamy mleko - cały czas mieszając przyprawiamy. Możemy go na chwilę odstawić, ale przed użyciem do zapiekanki - znowu delikatnie podgrzać i mieszać. Uważajcie, żeby się nie przypaliło.

Jeśli chodzi o makaron, to wrzucamy go na wrzącą wodę na dosłownie 2-3 minuty, chodzi jedynie o delikatne podgotowanie go, zmięknie w zapiekance.

W zasadzie mamy już wszystko - zaczynamy układać kolejne warstwy:
makaron, sos beszamelowy, sos mięsny, ser i jeszcze raz tak samo.

Nie przejmujcie się jeśli będzie niedokładnie - podczas zapiekania wszystkie smaki się wymieszają.

Wstawiamy do piekarnika na około 180-200 stopni na jakieś 20-25 minut. Wszystkie składniki mamy gotowe, chodzi o makaron i zapieczenie naszych smaków.


zapiekanka z mięsem mielonym
Dla mnie i mojej rodziny danie wspaniałe, czasami zamiast makaronu używam podgotowanych i pokrojonych w plasterki ziemniaków - danie jest jeszcze bardziej sycące i równie smaczne.

SMACZNEGO!


babeczka z łososiem

Poniżej przepis na babeczki z łososiem.


Niezbędne składniki:
-> ciasto francuskie
-> łosoś świeży bądź upieczony wcześniej
-> suszone pomidory
-> czarne oliwki
-> żółty ser
-> oregano

Danie wymyśliłam, kiedy to w lodówce znalazłam kawałek upieczonego dzień wcześniej łososia.
Oprócz łososia w lodówce miałam m.in. ciasto francuskie.. i tak to się zaczęło :)

Co musisz zrobić? Zacznij od pokrojenia oliwek i suszonych pomidorów oraz starcia sera na tarce z dużymi oczkami.
Następnie wyjmij ciasto, pokrój w jednakowe kwadraty i na każdym układaj dostępne składniki: kawałek łososia, kilka kawałków oliwek, suszone pomidory. Przypraw jak lubisz i posyp startym serem. W związku z tym że mój łosoś był już upieczony w różnych przyprawach dodałam jedynie trochę oregano. Kawałki ciasta możesz zawinąć w koperty lub jak pierogi. Ja poukładałam w foremce do pieczenia babeczek, na kilka kawałków zostało ciasta i przykryłam, inne pozostawiłam odkryte.



babeczki z łososiem
Gotowe babeczki wstaw do piekarnika na około 15-20 minut - tak by ciasto było przyrumienione na złoto.

Smacznego!

wtorek, 23 października 2012

kremowa zupa z dyni

Dynia najbardziej popularna o tej porze roku.. Połakomiłam się na te pięknie wyglądające stwory na bazarkach i w sklepach :) i zakupiłam 1/4 średniej wielkości dyni, tej najbardziej popularnej - pomarańczowej i 1 małą żółtą.

Zastanawiałam się co zrobić.. Kiedyś próbowałam placuszki (coś a'la ziemniaczane), ciasto dyniowe i zupę-krem. Dziś zdecydowałam się na kremową zupę z dyni.

Podstawowe składniki:
-> 1/4 dyni średniej wielkości
-> 2 średnie cebule
-> 2 łyżki dobrej jakości oliwy
-> sól, pieprz mielony, gałka muszkatołowa
-> kostka rosołowa drobiowa lub warzywna
-> pieprz ziarnisty, 2 listki laurowe

Opcjonalnie:
-> grzanki lub groszki ptysiowe
-> kwaśna śmietana lub jogurt

Przygotujcie duży garnek. Dynię należy pokroić w mniej więcej identycznej wielkości kawałki, a cebulę w pióra.
Następnie pokrojoną cebulę, oliwę, 2 listki laurowe, 4 kulki pieprzu ziarnistego i szczyptę soli dodajcie do garnka. Ciągle mieszając smażcie na niewielkim ogniu jakieś 2-3 minuty. Po tym czasie dodajcie pokrojoną w kostkę dynię i wymieszajcie. Starajcie się mieszać całość co jakiś czas tak, żeby nic Wam się nie przypaliło. Już kiedyś wspominałam, że spalona cebula popsuje kolor i smak, a tego - uwierzcie nie chcecie! :)



dynia wraz z cebulą - etap1

Jeśli zauważycie, że w garnku jest za sucho, bo oliwa wsiąkła w warzywa, a sok z cebuli i dyni to za mało, dolejcie około 1/2 szklanki wody i wmieszajcie wszystko. Po około 5-8 minutach dodajcie kostkę rosołową i wlejcie tyle wody żeby minimalnie zakryło całą dynię w garnku. Oczywiście możecie dodać prawdziwy bulion, ja poszłam na łatwiznę.

Gotujecie na małym ogniu około 10-15 minut, tak żeby dynia była miękka.

Następnie używacie blendera i miksujecie wszystko na krem.

Zmiksowany krem wstawcie jeszcze na chwilę na kuchenkę, ponieważ zostało jeszcze przyprawienie Waszej zupy - kremu z dyni. Użyjcie gałki, pieprzu i szczypty soli. Powinno wystarczyć! :)

zupa krem z dyni z groszkami ptysiowymi


Podać możecie z groszkami ptysiowymi, grzankami, posypane prażoną dynią, z kwaśną śmietaną lub gęstym jogurtem. Ja zdecydowałam na groszki ptysiowe i muszę przyznać, że było pyszne! Aż sama się zaskoczyłam, bo ostatni raz taką zupę z dyni robiłam jakiś rok temu...

apetyczna i zdrowa zupa :)


Polecam wszystkim smakoszom, którzy podobnie jak ja lubią sezonowe owoce i warzywa :)


SMACZNEGO!

poniedziałek, 22 października 2012

sakiewka?

Sakiewka z kurczakiem, suszonymi pomidorami, serem i pesto? Brzmi nieźle :) Zatem do dzieła!

Danie robi się bardzo szybko, smakuje wybornie i w dodatku ładnie wygląda, zrobiłam je dzisiaj bardzo spontanicznie, miały być po prostu smażone kawałki kurczaka z sosem jogurtowym i chlebem..
ciasto francuskie z dodatkami


Składniki:
  • ciasto francuskie
  • pierś kurczaka
  • suszone pomidory
  • pesto
  • ser żółty

Najpierw podsmażacie kurczaka, z przyprawami jak lubicie, ja dodałam sól, pieprz, suszone pomidory (takie w przyprawie) i oregano.

Ciasto francuskie kroicie na kwadraty. Każdy kawałek smarujecie pesto i układacie: pokrojone suszone pomidory (tym razem ze słoika), żółty ser i usmażonego kurczaka.

Zawijacie jak umiecie, ja po prostu składam i zlepiam jak pierogi.

Wstawiacie do rozgrzanego piekarnika 180-200 stopni z termoobiegiem na około 15 minut.

pyszne sakiewki :)

SMACZNEGO!

niedziela, 21 października 2012

kebab

Tym razem kebab - trochę inny niż ten ze standardowej budki.

kebab z sosem
Do kebaba potrzebujecie:
-> dobrej jakości mięso wołowe (0,5kg)
-> 1 małą cebulę
-> 2 łyżki bułki tartej
-> 1 jajko
-> czosnek niedźwiedzi, sól, pieprz czarny, pieprz cayenne
-> patyki szaszłykowe

Do sosu potrzebujecie:
-> czosnek
-> 3 pomidory suszone
-> kilka listków świeżej mięty
-> sól, pieprz czarny
-> majonez; jogurt naturalny

Po kolei: najpierw mieszacie mięso z wymienionymi składnikami, najlepiej rączkami :) Następnie robicie kotleciki, które nabijacie na patyczek do szaszłyków.
Smażycie na rozgrzanym oleju.

W czasie smażenia robicie sos, wyciskacie czosnek (ilość zależna od upodobań) drobno kroicie pomidory, mieszacie z resztą składników. Przyozdabiacie  listkiem świeżej mięty.

Możecie podać z chlebem, lub bez.
Można powiedzieć, że to takie kotlety mielone inaczej, bardzo smaczne.
kebab



Jeśli chodzi o sos, to pasować będzie również taki ze świeżym ogórkiem, czosnkiem i miętą. Ogórek drobno ścieracie, wyciskacie czosnek, dodajecie sól, pieprz i grecki jogurt lub inny gęsty jogurt naturalny. Pychotka!

sałatka z tuńczykiem

Poniżej przepis na sałatkę z tuńczykiem, która spisze się na każdej imprezie lub po prostu na kolacji czy śniadaniu. Uwielbiam ją nie tylko za smak, ale również za to, że bardzo szybko się ją przygotowuje.
sałatka z tuńczykiem i bagietką
Co musicie mieć? Niewiele:
  • tuńczyk w puszcze - kawałki w sosie własnym
  • puszka kukurydzy
  • cebula
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny (jak lubicie)
  • majonez
Najwięcej pracy pochłonie siekanie cebuli, bardzo drobno. Następnie otwieracie puszki, odsączacie i dokładacie do cebuli - tuńczyka i kukurydzę. Dodajecie majonez, przyprawiacie solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Mieszacie i.. w zasadzie można jeść :)

pyszna sałatka z tuńczykiem i kukurydzą
Jeśli podobnie jak ja chcecie by tuńczyka było więcej i by smak ryby królował, dodajcie dwie puszki tuńczyka i jedną kukurydzy. Pozostałe składniki bez zmian. Taka porcja wystarczy dla czterech osób. Jeśli nie zjecie wszystkiego od razu, spokojnie poczeka w lodówce na drugi dzień.

SMACZNEGO!

zupa kalafiorowa inaczej

Tym razem przedstawiam zupę-krem z kalafiora na mleku. Tak, na mleku :)
Pomysł na zupę w takim wydaniu znalazłam w jednej z książek kucharskich, przerobiłam pod siebie i prezentuję Wam poniżej:

przygotujcie:
-> kalafiora
-> cebulę
-> 1-2 łyżki masła
-> bulion drobiowy - około 2 szklanek
-> mleko (max 2%) - około 2 szklanek
-> ser cheddar, bądź inny
-> sól, pieprz, ostrą paprykę lub pieprz cayenne

Najpierw siekamy cebulę, do dużego garnka, w którym będziemy gotować zupę, wkładamy masło, cebulę, trochę solimy i szklimy - cebula nie może się spalić, bo popsuje nam smak i kolor zupy.
Następnie dokładamy kalafiora podzielonego na małe kawałki. Mieszamy i szklimy około 3-4 min.
W tym czasie robimy super szybki bulion (oczywiście możecie użyć prawdziwego lub robionego wg własnego przepisu): kostkę rosołową drobiową lub warzywną rozpuszczamy we wrzątku i już.
Do kalafiora i cebuli dodajemy bulion i mleko. Gotujemy na małym ogniu około 15-20 minut, aż kalafior zmięknie.
Zdejmujemy z gazu, miksujemy. Wstawiamy znowu na mały gaz i doprawiamy solą i pieprzem oraz delikatnie pieprzem cayenne lub ostrą papryką. Chwilę gotujemy i dodajemy pokrojony w drobną kostkę cheddar.
zupa krem z kalafiora


Podajemy posypując ostrą przyprawą, która podkręci smak.
zupa kalafiorowa


SMACZNEGO!

poniedziałek, 15 października 2012

salmon and vegetables

Poniżej przedstawiam Wam przepis na zdrowe, kolorowe i smaczne danie bez mięsa.

Pieczony łosoś i pieczone warzywa
łosoś z warzywami


Jest to jedno z moich ulubionych sobotnio-niedzielnych dań. Dlaczego wtedy? Ano dlatego, że mam więcej czasu na przygotowanie i cieszenie się posiłkiem :)

Bardzo lubię pieczonego łososia, a w tej wersji po prostu go ubóstwiam!

Mój sposób na łososia z warzywami, przedstawiam poniżej.

Zaczynamy od warzyw, bo jest z nimi więcej roboty :)
1. Wybierz ulubione warzywa, ja standardowo wybieram: ziemniaki, bataty, marchew, cebulę, czosnek, czasami dodaję cukinię.
2. Warzywa pokrój wg upodobań; ziemniaki, bataty, czosnek i cebulę kroję w coś a'la ćwiartki a marchew w talarki.
3. Moimi ulubionymi przyprawami w tej kombinacji smakowej jest tymianek i rozmaryn (najczęściej świeży), dodaję jeszcze sól, tochę pieprzu i dobrej jakości oliwę.
4. Warzywa układam w naczyniu żaroodpornym, mocno posypuję wymienionymi przyprawami, polewam oliwą i mieszam!
kolorowe warzywa
5. Naczynie wkładam do piekarnika nagrzanego na około 180 stopni i trzymam w nim około 30 minut, wszystko zależy od tego, czy lubicie miękkie czy trochę twarde, takie "na ząb". W połowie pieczenia, wyjmuję, mieszam, czasami dosypuję przypraw i wstawiam jeszcze raz.


Łosoś:
Ja najbardziej lubię filet bez skóry. Na kwadrat z folii aluminiowej wylewam kroplę oliwy, kładę kawałek łososia, posypuję czosnkiem niedzwiedzim, pieprzem i polewam sosem sojowym. Jak lubicie, możecie dodać plasterek cytryny.
Zawijamy kopertę - i na ostatnie 15 minut pieczenia warzyw, wkładamy łososia do piekarnika :)

Danie jest przepyszne, kolorowe i zdrowe. Zapach jaki roznosi się w domu jest wart grzechu!

Życzę smacznego! I dajcie znać jak Wam wyszło!

improvisation - polędwiczka wieprzowa

Rzadko kiedy aż tak, ale jednak czasami zdarza mi się w kuchni bardzo improwizować. Tym razem zaszalałam z polędwiczką wieprzową.
Przyznam szczerze, ale robiąc to danie, nie byłam pewna tego, czy da się to zjeść, ale dało, ba! powtórzę je jeszcze kiedyś :)

A tak działałam:
na rozgrzaną patelnię wlałam łyżkę oliwy, wrzuciłam pokrojoną w pióra czerwoną cebulę, wyłożyłam pokrojoną w plastry polędwiczkę. Chwilę się poddusiło i dodałam kilka czarnych oliwek, pokrojone suszone pomidory, suszone śliwki i morele.
Następnie 2 łyżki musztardy i pasty pomidorowej, dodałam soli, pieprzu, pod sam koniec około 100 ml śmietanki 30% i posiekaną pietruszkę.
Całość zajęła mi może 20 minut, więc jest to idealny sposób na szybką ciepłą przekąskę!

Wyszło pysznie - przenikające się smaki słodki i kwaśny idealnie współgrały z mięciutkim mięsem, polecam spróbować!

tak to wyglądało:
pełna improwizacja :)


SMACZNEGO!

niedziela, 14 października 2012

coś a'la devolay

Tym razem kotlet schabowy inaczej, może nawet devolay, bo w końcu chodzi o nadziewany schab.

Robiąc to danie trochę improwizowałam :) Miałam przygotowane mięso na kotlety schabowe, ale że mój B. nie przepada za takimi zwykłymi, tradycyjnymi, wymyśliłam coś, co spodobało i posmakowało jemu, mnie i naszym znajomym :)

Oczywiście "wkład" może być zależny od tego, co lubicie, co macie w lodówce, czy na co macie ochotę, ja zrobiłam używając poniższych składników:

-> schab, pokrojony w centymetrowe plastry, jak na kotlety
-> czarne oliwki

-> pesto (zielone)
-> suszone pomidory
-> mozzarella
-> bazylia
-> szynka
-> roztrzepane jajko (dodałam soli, pieprzu i chili)
-> bułka tarta
-> oliwa, z łyżką masła


schab przed usmażeniem
Utłuczonego schaba (powinien być cienki, żeby dobrze się usmażyć), smarujemy pesto, następnie układamy nasze składniki zaczynając od szynki, zawijamy w rulon bądź kopertę; maczamy w roztrzepanym jajku i bułce tartej. Na rozgrzaną patelnię wylewamy oliwę, dodajemy łyżkę masła (spowoduje, że nasze mięsko zbrązowieje) i chwilę smażymy z każdej strony.
Po dosłownie kilku minutach nasz schab inaczej, devolay czy po prostu kawałek mięsa z dodatkami jest idealny do spożycia i wygląda tak:
schab do schrupania



SMACZNEGO!

makaron z łososiem, zielonym groszkiem i suszonymi pomidorami

Jak już dało się pewnie zauważyć jednym z moich ulubionych dań jest makaron w różnych wariacjach smakowych. Dlaczego? Choćby dlatego, że bardzo szybko się robi i rzadko kiedy uda się coś popsuć..

Poniżej mój ostatni wymysł:
makaron z łososiem

Przepis na makaron z łososiem:
-> filet świeżego łososia bez skóry
-> suszone pomidory w oliwie
-> groszek konserwowy bądź mrożony
-> śmietana 30%
-> parmezan lub inny twardy ser
-> szalotka (cebulka)
-> czosnek
-> pietruszka
-> skórka z otartej cytryny
-> sok z 1/2 cytryny
-> sól, pieprz
-> makaron, tym razem użyłam pełnoziarnistych świderków


Zaczynamy od posiekania szalotki i czosnku. Na patelnię wylewamy łyżkę oliwy (najlepiej tej od suszonych pomidorów), wrzucamy cebulę i czosnek, troszkę solimy i szklimy, po chwili dodajemy pokrojonego w kostkę (1cm/1cm) łososia, około 250 g, chwilę dusimy. Ja użyłam groszku konserwowego, około 1/2 puszki; opłukałam nad bieżącą wodą i dodałam na patelnię, po chwili dodałam pokrojone suszone pomidory (około 6-8) i skórkę z cytryny wraz z sokiem. W tym czasie pokroiłam pietruszkę, dolałam około 250 ml śmietanki, zmniejszyłam gaz i odcedziłam makaron. Na koniec dodałam pokrojoną natkę i trochę startego parmezanu (około 1 łyżki), wymieszałam.


I tutaj dowolność - albo do sosu dodajecie ulubiony makaron, wykładacie na talerz i posypujecie startym serem, albo najpierw na talerz wykładacie makaron, dodajecie sos i posypujecie serem, ja wybrałam wersję drugą :)

Pewnie wielu z Was zastanawia się dlaczego takie połączenie? Hmm.. kiedyś robiłam wariację z łososia, groszku i białego wina - dane było dobre, ale dla mnie zbyt mdłe, tym razem suszone pomidory nadały nieco słodkości i kwasowości, sok z cytryny i skórka ożywiły smak.

Dla mnie i mojego B. obiad był doskonały!

SMACZNEGO!

środa, 10 października 2012

chicken-mushroom-pasta

Ech.. na samą myśl o tym daniu jestem w obłokach...

Poniżej nieco skopiowany, trochę przerobiony przepis na makaron, który jadam w dwóch knajpkach wraz z moimi koleżankami. Nie udało mi się wprawdzie zrobić idealnie takiego samego dania, mam nawet wrażenie, że pomieszałam dwa.. ale wyszło idealnie.. Mój B. był chyba bardziej zachwycony niż ja sama, a cóż to znaczy dla idealnej żony :)

Żeby narobić WAM smaka, najpierw zdjęcie:
makaronowo
Żeby się udało musicie przygotować:

-> kilka pieczarek (zależy od wielkości, wystarczy 6 średnich)
-> 2 małe szalotki, cebulki
-> 2 ząbki czosnku
-> podwójny filet z kurczaka
-> suszone pomidory - około 6 sztuk
-> 250 ml śmietanki 30%
-> pietruszka
-> sól, pieprz
-> parmezan (lub inny twardy ser)
-> makaron

No i w związku z tym, że ja jestem wygodnicka robię wszystko na jednej patelni. Najpierw na suchej podsmażam cebulkę, czosnek, kurczaka (posolone i popieprzone), po dosłownie 2-3 minutach dodaję pieczarki, a po kolejnych około 7-8 minutach, suszone pomidory i śmietankę, chwilę przed wyłączeniem pietruszkę, chwilę się dusi - w tym czasie zajmuję się makaronem, który jest już idealny. I teraz pełna dowolność - możecie makaron wrzucić do kurczaka i reszty - wymieszać i podawać, albo najpierw wyłożyć makaron na talerz i dodać sos. Najlepiej posypać drobno startym parmezanem lub innym twardym serem.

SMACZNEGO!

polędwiczki wieprzowe

Poniżej bardzo szybki i łatwy sposób na pyszne polędwiczki wg mojego pomysłu :)

Przygotujcie:
-> polędwiczkę wieprzową
-> musztardę, pastę pomidorową, sól, pieprz, olej



Na rozgrzaną patelnię należy wylać około 2 łyżki oleju, ułożyć pokrojoną w centymetrowe plasterki polędwiczkę, posypać szczyptą soli i szczyptą pieprzu.
Podsmażcie, po 2-3 minutach dodajcie 2 łyżki musztardy i 2 łyżki pasty pomidorowej, poczekajcie kolejne 2 minuty. Następnie dodajcie trochę wody, żeby się poddusiło wszystko razem (wtedy z musztardy i pasty zrobi się pyszny sos - taki idealny do maczania chlebka), w zasadzie wszystko :)

Dla mnie takie polędwiczki to idealny sposób na szybkie, ciepłe danie :) Lubię jeść z chlebem, który jak już wspomniałam można "ciamkać" w sosiku :)

PYYCHA :)


Smacznego, tak to wyglądało na moim talerzu:

polędwiczki wieprzowe


pyszne polędwiczki :)



wtorek, 25 września 2012

krewetkowo

Krewetki... pamiętam jak je jadłam pierwszy raz, w sałacie, na sałacie - myślałam - po co, za co - to jest niejadalne, spróbowałam nawet nie gryząc, mam wrażenie, że połknęłam w całości jedną koktajlową i nie miałam ochoty na więcej.... Od tego czasu minęło jakieś 12 lat i bardzo dużo w moim życiu się zmieniło... 

Mój sposób na szybkie, dobre danie z wykorzystaniem krewetek to po prostu duszone na maśle, z oliwą, sosem sojowym, czosnkiem, chili i pietruszką krewetki średnie, tygrysie, jumbo..

Kupuję zamrożone, bo wg mnie to najwygodniejsze, poza tym nie przekonałam się do tych w całości, te oczki na mnie patrzące to nie jest to...

Mam nadzieję, że na poniższych zdjęciach coś widać.. Ech - robię je telefonem, chyba najwyższa pora zainwestować w sprzęt, dzięki któremu będziecie mogli zobaczyć dania, tak jak ja je widzę...




krewetki na patelni
 Kroki niezbędne do wykonania dania:

1. kup krewetki :)
2. krewetki trzeba rozmrozić (chyba, że masz świeże)
3. na patelnię wykładamy trochę masła i oliwy
4. dokładamy czosnek
5. wkładamy krewetki  (odsączone z wody)
6. gdy będą chwilę podduszone dodajemy kilka kropel sosu sojowego - nie musisz już dodawać soli
prawie gotowe krewetki
7. dodajemy chili, może być suszone, bądź świeże
8. pod sam koniec duszenia, a trwa to max 10-15 minut dodajemy pietruszkę (dzisiaj dodałam koperek)
9. krewetki podaję ze świeżą bagietką, jest idealna do maczania w powstałym sosiku :)


Smacznego!


maybe sth for breakfast?

Dzisiaj zaproponuję kilka dań na śniadanie.

Podobno to najważniejszy posiłek dnia, a sama wiem po sobie, że to wcale nie jest takie proste... Po pierwsze rzadko kiedy mam czas, żeby zjeść coś właściwego i wcale nie dlatego, że przygotowanie śniadania jest pracochłonne.. Jedynym i głównym powodem jest moje lenistwo i to, że uwielbiam spać i nie cierpię rano wstawać.. Każda minuta poranku wyliczona jest co do sekundy...

Ale.. jest czas kiedy mam ochotę na pyszne śniadanie i kawę z mlekiem.. Zazwyczaj jest to dzień wolny od pracy, a dla mnie najczęściej sobota bądź niedziela. I tak ostatniego weekendu zaszalałam i wykorzystałam kuchenne resztki. :) Nie chciało mi się iść do sklepu po świeże pieczywo, w lodówce oprócz światła były jajka i mleko, mąka zawsze się znajdzie, o! było jeszcze jabłko... Wyczarowałam racuchy - były wyśmienite, mój nie-kawowy mąż jadł je popijając kakao, ja moją ulubioną kawę z mlekiem, a w zasadzie napój mleczny o smaku kawy ;)

Poniżej zdjęcie naszego weekendowego śniadania RACUCHY - słodkość na początek dnia:
Racuchy
Oto, co musicie mieć, żeby je mieć:
mleko,
mąkę,
proszek do pieczenia (1 mała łyżeczka),
jajka (2 średnie sztuki),
cukier,
1 jabłko

Niestety nie podam Wam dokładnych ilości jakie powinniście użyć, ponieważ wszystko robiłam "na oko", konsystencja powinna być trochę gęstsza niż na naleśniki... Ciasto wylewamy na natłuszczoną patelnię, gotowe jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem i ... jesteśmy w siódmym niebie....

SMACZNEGO!


jajecznica inaczej
Jajecznica na chlebie, jajko na chlebie, chleb w jajku, ech jest mnóstwo nazw tego szumnie nazwanego "dania", a to po prostu wczorajszy chleb zanurzony w roztrzepanym z solą i pieprzem jajku, usmażony na suchej bądź z kroplą oliwy patelni.. Myślę, że na śniadanie idealny, najlepszy na ciepło, z ulubionym ketchupem :) 
smażony w jajku chleb :)
jajko smażone na chlebie :)
Bardziej ekstrawaganckim wydaniem tego "dania" jest zapiekane jajko w kromce chleba.. Robicie dziurkę w kromce chleba, kładziecie na patelnię, wbijacie jajko - do tej dziurki w kromce :) i... chwilę zapiekacie - wygląda cudnie, zwłaszcza posypane koperkiem bądź szczypiorkiem, a smakuje pysznie!

Smacznego! :)


wtorek, 11 września 2012

blue cheese

Jedno z moich ulubionych dań to naleśniki z kurczakiem i serem pleśniowym.
Chyba z tego względu, że bardzo lubię ser pleśniowy, zaczęłam wymyślać różne dania...


Podstawowe składniki na danie dla dwóch głodnych, dorosłych osób:
-> pierś kurczaka (2 pojedyncze filety)
-> ser pleśniowy (2 sery pleśniowe, mogą być typu lazur)
-> 3 łyżki mleka
-> olej/ oliwa
-> pieprz (najlepiej biały: jest delikatniejszy i lepiej pasuje do drobiu)
-> sól (minimalnie)

Po mojemu wygląda to tak:
robimy naleśniki, w tzw. międzyczasie kroimy piersi kurczaka (w drobną kostkę), przyprawiamy, smażymy na kropli oleju; w osobnym garnku/ patelni roztapiamy ser, dolewamy 2-3 łyżki mleka. Gdy usmażymy kurczaka, dodajemy go do sera, mieszamy - masę wykładamy na naleśniki, składamy a'la krokiet.
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika na jakieś 15 minut (200 stopni, termoobieg) i cieszymy się nowym smakiem :)


naleśniki po złożeniu przed zapiekaniem

Zamiast składania naleśników, możemy ugotować makaron i zjeść pyszną pastę.. Kombinacji jest zapewne więcej, polecam i życzę smacznego!



gotowe danie - naleśnik z kurczakiem i serem pleśniowym