czwartek, 12 listopada 2015

zapiekanki rodem z PRL-u :)

Witajcie!

Zakończyłam już zasypywanie Was zdjęciami z Rzymu :)

Tym razem zapiekanki, bo nie wiem jak u Was, ale u mnie w domu często w ramach kolacji pojawiały się zapiekanki. Takie pyszne, z kiełbasą i pieczarkami.
Ostatnio miałam ochotę na takie, zrobiłam sposobem mojej mamy. Ona używała kiełbasy i chleba, ja szynki i ciabatty, ot niewielka zmian.


Zapraszam!

Składniki:
  • 100 g szynki
  • 250 g pieczarek
  • 200 g żółtego sera
  • 2 małe cebule
  • ketchup 
  • sól, pieprz

Przygotowanie: 

Cebulę pokroić na drobną kostkę, wrzucić na patelnię, posolić, cebula puści wodę i nie będzie potrzebny żaden tłuszcz. Dodać drobno pokrojoną szynkę i pieczarki. Chwilę poddusić, doprawić.
Bagietki/ ciabattę przekroić wzdłuż. Na bułkach wyłożyć farsz i posypać startym serem.
Zapiekać dosłownie 15-20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.



Takie zapiekanki przypominają mi dzieciństwo, domowy czas. Pamiętam jak nie mogliśmy doczekać się kiedy zapiekanki wyjdą z piekarnika i walczyliśmy o ostatni kawałek :) Fajny czas.
Teraz trochę inne składniki, ale jednak wspomnienie i sentyment pozostał.
Takie proste smaki mają swój urok :)


U Was też gościły takie zapiekanki? Robicie je? Smakują?



Smacznego!

24 komentarze:

  1. Pamiętam zapiekankę z pieczarkami w drodze ze szkoły, zimą czuć ją było śniegiem. Chyba panie zamiast wody jego własnie dodawały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to były fajne czasy :)
      ja z kolei pamiętam taką na dworcu pks - była pyszna, prosta z pieczarkami, serem i ketchupem :)

      Usuń
  2. Uwielbiam zapiekanki :)
    Twoje wyglądają niezwykle apetycznie. Zrobię sobie takie na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. idealne, ale na obiad, bo wieczorem to ja już po treningu i raczej białko i nara....ale zapiekanki marzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. też preferuję z szynką niż z kiełbasą :)
    Mmm.. aż mi tutaj zapachniało! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki smak z czasów szkolnych, kiedy biegało się po zapiekanki . Pycha

    OdpowiedzUsuń
  6. zapiekanki ponadczasowe, smakują zawsze pysznie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mój mąż takie uwielbia i czasami robimy sobie takie na kolację w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie zapiekanki raczej pojawiają się na obiad, ale nie ważne śniadanie, obiad, kolacja. Są pyszne! Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz już rzadko, ale kiedyś to kilka razy w tygodniu były przygotowywane :D Pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają apetycznie :) Dowozisz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny i smaczny pomysł! Super zapiekanki! Dużo lepsze niż takie mrożone gotowce :/
    Aha i zapraszamy do nas na konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I to są zapiekanki, które zawsze będę ze smakiem zajadać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie takie zapiekanki często w domu gościły. Były niezastąpione :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Smak dzieciństwa! Moja mama je kiedyś często robiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niedawno zamarzyłam o takiej właśnie zapiekance... Szybko się tego marzenia pozbyłam, ale teraz chyba pozwolę sobie na takie cudeńko, z błogim uśmiechem...

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby nic takiego, a jednak cieszy. Ja wolę wersję z samymi pieczarkami. We Wrocławiu jest jeden bar w iście PRLowskim stylu, który podaje właśnie tylko takie zapiekanki. Chodzili tam moi dziadkowie, chodzili rodzice, a teraz chodzę i ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać gdzie, proszę. Niebawem będę we Wrocławiu, to chętnie tam pójdę! :)

      Usuń