Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przystawka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 listopada 2015

krewetki tygrysie w masełku z czosnkiem i chili oraz odpowiedzi na nominację Liebster Blog Award

Witajcie!

Dziś szybki i bardzo łatwy przepis na krewetki, które jem od czasu do czasu oraz moje odpowiedzi na nominację od Łychy Smaków Liebster Blog Award

Zapraszam!

Krewetki są doskonałym źródłem białka (w 100g około 18g), są bardzo dobre dla sportowców i osób na diecie lekkostrawnej czy odchudzającej.
Ich przygotowanie jest bardzo proste i można podawać je w różnych wersjach smakowych.

Moje krewetki były przyrządzone z czosnkiem, chili, masłem i suszoną pietruszką.



Maślany sos, który powstaje jest przepyszny. I mimo, że krewetki same w sobie nie mają wiele kalorii (w 100g około 86g), tak z maślanym sosem niestety ta ilość znacznie wzrasta, co nie zmienia faktu, że raz na jakiś czas bardzo lubię zjadać je właśnie w takiej formie.

Osobiście kupuję krewetki mrożone. Raz kupiłam świeże, ale mimo wszystko przerażało mnie skubanie ich i te czarne oczyska ;) Wtedy też postanowiłam, że nie wszystko jest dla wszystkich. Mnie zadowalają krewetki mrożone. Nie kupuję tych malutkich, koktajlowe, zdecydowanie wolę tygrysie.

Składniki:
  • krewetki tygrysie - 1 opakowanie mrożonych
  • czosnek 2-3 ząbki zależy od upodobań
  • chili - może być prawdziwe bądź suszone, wystarczy niewiele - dla podkręcenia smaku
  • pietruszka - najlepiej świeża, do posypania pod koniec, ja użyłam suszonej
  • masło - około 1-2 łyżek
  • sól do smaku (bądź sos sojowy)

Przygotowanie:
Krewetki rozmrażamy (mój sposób: wkładamy na noc do lodówki, po pracy przygotowanie), a następnie myjemy. 
Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy kroplę oliwy i pokrojony w plasterki czosnek i chili (jeśli świeże). Chwilę dusimy i dodajemy krewetki, które wcześniej osuszamy w ręczniku papierowym. Krewetki dusimy kilka minut, przewracając je kilka razy.




Posypujemy pietruszką i po chwili są gotowe do podania.

Podajemy ze świeżą bagietką, którą moczymy w sosie. Gwarantuję Wam, że będzie to jedno z Waszych ulubionych dań - jeśli oczywiście lubicie krewetki.





Poniżej odpowiedzi na pytania od Łychy Smaków.




1. Skąd pochodzi nazwa Twojego bloga?
Kiedyś, gdy jeszcze zastanawiałam się nad założeniem bloga i jego nazwą jedna z moich bliskich koleżanek powiedziała, że powinno być coś po angielsku, międzynarodowego i ładnie się kojarzącego - tak z mnóstwa słów, wyrazów i dźwięków powstała kulinarna wyspa - Culinary Island.

2. Twoja ulubiona potrawa?
Makaron. W każdej niemalże postaci.

 

3. Co chciałabyś robić na emeryturze?
Leżeć i pachnieć ;) A poważnie mieć małe gospodarstwo gdzieś w Bieszczadach. Gotować, przyjmować gości i cieszyć się naturą.

4. Jak masz wolny wieczór, co lubisz robić?
Zależy od dnia, pory roku, nastroju. Czasami po prostu leżeć i czytać. Czasami być ze znajomymi. Czasami oglądać film. A czasami gotować, zwłaszcza gdy dzień był ciężki, kuchnia mnie odpręża.

5. Co lubisz w swoim charakterze, a co nie?
Lubię spontaniczność. Nie lubię upartości :)

6. Historia, która zawsze będzie Cię rozbawiać do łez?
A nie wiem. Długo zastanawiałam się nad odpowiedzią i nie wiem... Czasami coś błahego potrafi mnie bardzo rozśmieszyć.

7. Bez czego nie możesz się obyć?

Bez jedzenia :) Bez wody - zawsze mam ze sobą butelkę, niezależnie od pogody. Wyuczyłam się, żeby jej pić sporo w ciągu dnia.

8. Zapach jaki pamiętasz z dzieciństwa?
Świeży chleb. Mój dziadek był piekarzem. Pamiętam jak budził mnie zapach świeżego, jeszcze gorącego chleba.

9. Jakie danie jadłaś najbardziej oryginalne?
Chyba ślimaki...

10. Przyprawa bez której nie jesteś w stanie gotować?
Zioła prowansalskie, oregano, pieprz ziołowy, majeranek - mam wrażenie, że zawsze pasują :)

11. Sprzęt kuchenny, który jest bezcenny.
Chyba dobrej jakości garnek z grubym dnem albo blender.
Jeja - jeśli chodzi o kuchnię i sprzęty - to mam wrażenie, że wszystko jest bezcenne ;)


A żeby zabawa miała dalszy ciąg poniżej moje nominacje i pytania :)

NOMINACJE:
http://datewithfit.blogspot.com/ 
http://wilksyty.blogspot.com/
http://zielonakuchnia.blogspot.com/
http://smakmojegodomu.blogspot.com/
http://smakiuczucie.blogspot.com/
http://kuchniacarrie.blogspot.com/
http://maminek61.blogspot.com/
http://adventures-inthekitchen.blogspot.com/
http://tostzdzemem.blogspot.com/
http://kingaemigrantka.blogspot.com
http://mariola1975.blogspot.com/


PYTANIA:
1. Co działa na Ciebie odprężająco?
2. Co wybierasz: buty sportowe czy szpilki?
3. Czego nigdy nie zjesz?
4. Dlaczego prowadzisz bloga?
5. Góry czy morze?
6. Jak przekąski - to słone czy słodkie?
7. Wolisz gotować na kolację przy świecach czy na piknik?
8. W kinie wolisz się śmiać czy bać?
9. Jakie są Twoje znaki szczególne?
10. Co byś zrobił/zrobiła gdybyś wygrała 20 mln PLN w jakiejś grze?
11. Wybierasz zdrowe/ regularne odżywianie czy jedzenie tego, na co ma się ochotę, co popadnie, cokolwiek? Dlaczego?



Smacznego!

wtorek, 31 marca 2015

kultowa sałatka z tuńczykiem oraz ślimaczki z ciasta francuskiego

Witajcie,
dzisiaj dwa proste przepisy, które szybko się robi i które na pewno sprawdzą się na wielu imprezach, spotkaniach ze znajomymi czy po prostu jako szybkie np. kolacyjne danie.

Sałatka z tuńczykiem oraz ślimaczki z ciasta francuskiego, zapraszam!





Na pierwszy ogień sałatka, którą uwielbiam! Kiedyś już pokazywałam ją na blogu TUTAJ

Przygotowuje się ją bardzo szybko.

Składniki:

  • tuńczyk w puszcze - kawałki w sosie własnym
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1 szalotka
  • sól, pieprz
  • sok z cytryny (jak lubicie)
  • majonez
Przygotowanie:
Do miseczki dodajemy tuńczyka (odsączonego z wody), pół puszki kukurydzy, pokrojoną szalotkę, majonez (2-3 łyżki). Całość doprawiamy solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Mieszamy i gotowe.
Sałatkę można zrobić 1-2 godziny przed podaniem, smaki przejdą i będzie pyszna. Doskonała jest też na drugi dzień, jeśli zostanie :)

A teraz roladki z ciasta francuskiego, które podpatrzyłam na jednym z blogów, o tutaj: ŚLIMACZKI
Roladki robiłam i z szynką, i z łososiem, jedne i drugie są doskonałe i bardzo szybko się je robi. Tak mi się spodobały, że robiłam je już kilka razy i za każdym razem z innymi składnikami.

Składniki:

  • ciasto francuskie
  • pesto
  • szynka
  • ser żółty
  • papryka czerwona
  • oregano, pietruszka
Przygotowanie:
Ciasto francuskie smarujemy pesto, na wierzch układamy szynkę, pokrojoną paprykę, ser żółty, posypujemy oregano i zwijamy w roladkę. Kroimy na plasterki około 1,5 cm. Układamy na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem.
Pieczemy w 180 stopniach jakieś 15-20 minut, do zarumienienia.

Do roladek można dodać też ser żółty i jak pisałam - najróżniejsze składniki, ograniczyć Was może tylko wyobraźnia i lodówka ;)

A teraz sporo porcja zdjęć :)











Mam nadzieję, że przepisy przypadną Wam do gustu i podzielicie się tym ze mną w komentarzu :)

Smacznego!



wtorek, 15 lipca 2014

pasta jejeczna z suszonymi pomidorami

Tym razem przekazuję Wam mój ostatni wynalazek: pasta jajeczna z suszonymi pomidorami.

Dla apetytu zdjęcie, poniżej składniki i przepis.

Składniki:
  • 4 ugotowane na twardo jajka
  • łyżka posiekanego koperku
  • 2 czubate łyżeczki serka z ziołami typu almette
  • 4 suszone pomidory
  • sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
  • całość umieszczamy w rozdrabniaczu (bądź traktujemy blenderem) i rozdrabniamy na gładką masę
  • przyprawiamy solą i pieprzem
  • podajemy na chlebie, najlepiej z dodatkiem warzyw

Przyznam, że pierwszy raz robiłam tak gładką masę z jajek, zawsze czuć było kawałki jajek, tym razem zrobiłam coś nowego, ale już wiem, że kiedyś to powtórzę.

Masa jajeczna nadaje się zarówno na kanapkę, jak i nadzienie, np. wędzonego łososia - tam jednak do podkręcenia smaku polecam dodać nieco chrzanu, znakomicie wpłynie na smak łososia. Taką masą możemy też nadziać plasterki szynki, wystarczy zwinąć je jak roladki - będą wyglądały smakowicie i bardzo ładnie. Podobnie możemy masę włożyć na łódeczki z cykorii lub nałożyć na grillowaną cukinię i zwinąć w ruloniki.



Jak widzicie zastosowań jest wiele, a to tylko kilka pierwszych, o których pomyślałam, polecam kombinowanie! W kuchni nie może być nudno :)

Smacznego!

niedziela, 11 maja 2014

dietetyczne kotlety z kaszy pęczak

Dzisiaj propozycja przepisu na dietetyczne kotlety z kaszy pęczak.

Najpierw zdjęcie, a poniżej składniki i sposób przygotowania.


Składniki:
  • pół szklanki kaszy pęczak
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • 1 średnia cebula (ja użyłam czerwonej)
  • około 2 łyżek mąki pełnoziarnistej
  • około 1 łyżki otrębów
  • 1 jajko
  • przyprawy do smaku
Przygotowanie:
  • gotujemy kaszę pęczak (ja zrobiłam to dzień przed pieczeniem kotletów)
  • cebulę dusimy w wodzie do miękkości
  • do wystudzonej kaszy dodajemy cebulę, mieszamy
  • następnie dodajemy wszystkie inne składniki: pietruszkę, jajo, mąkę, otręby, dokładnie mieszamy i przyprawiamy
  • do moich kotletów użyłam: pieprzu ziołowego, pieprzu cytrynowego, chili, papryki wędzonej, oregano, wiórków z suszonych pomidorów, czosnku kolorowego
  • następnie formujemy kotlety i wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, kotlety formowałam za pomocą dwóch łyżek


  • pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni około 20 minut, po 10 przekładamy kotlety na drugą stronę
Po upieczeniu wyglądają jak ciasteczka owsiane :)



Smakują wyśmienicie. Polecam zarówno na obiad np. z dodatkiem kapusty kiszonej, jak i na kolację z dodatkiem np. świeżych warzyw.



Smacznego!


Pomysł na danie zainspirowany przepisami od pani Moniki Dajkowskiej-Bichta; dietetyk kliniczny.

sobota, 10 maja 2014

zielona zupa-krem ze szpinaku i brokułów

Dzisiaj propozycja na kolejną zieloną zupę krem, jakiś czas temu prezentowałam na blogu zieloną zupę TUTAJ - tamta była z zielonego groszku, a ta jest z brokułów i szpinaku.

Jeszcze jakiś czas temu na hasło brokuły bądź szpinak dostawałam gęsiej skórki i mówiłam: nieee, nie lubię. Pomalutku odczarowuję sobie i jedno, i drugie. Muszę przyznać, że w formach w jakich do tej pory je przygotowywałam, było OK :)

Poniżej zdjęcie mojej zupy, a pod zdjęciem składniki i sposób przygotowania. Zapraszam!


zupa z brokułami i szpinakiem

Składniki (4 porcje):
  • 1 spory brokuł (około 500g)
  • 250g szpinaku
  • 4 ząbki czosnku
  • sól do smaku
  • łyżka oliwy
Przygotowanie:
  • w garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę, na której podduszamy pokrojony w plasterki czosnek
  • dodajemy brokuły, solimy, mieszamy i zalewamy wodą bądź bulionem (ja tym razem użyłam bulionu warzywnego), płynu powinno być tyle, by prawie przykryć brokuły, jak będzie za dużo wody, zupa będzie rzadka
  • pod koniec gotowania dodajemy 2 spore garści szpinaku, mieszamy wszystko
  • zdejmujemy z ognia i traktujemy blenderem
  • wstawiamy jeszcze na gaz, chwilę odparowujemy i w zasadzie gotowe
  • możemy przetrzeć przez sito, dodać jogurtu, grzanek czy pestek dyni bądź słonecznika
Smacznego!

wtorek, 6 maja 2014

soczewica w roli głównej jako pasta na kanapkę coś a'la hummus

Poniżej przepis na pastę do chleba z zielonej soczewicy, którą wymyślałam praktycznie w trakcie jej robienia. Robiłam, próbowałam, dodawałam, smakowałam i... wyszła, nieskromnie powiem, że tak dobra, że dzielę się przepisem i zdjęciem :)

Miałam trochę zielonej soczewicy, ugotowałam do miękkości, dodałam czosnek, suszone pomidory, ziarna słonecznika, sporo przypraw i oliwę. Wszystko potraktowałam blenderem i wyszła pyszna pasta do chleba.

pasta z zielonej soczewicy
Składniki:
  • zielona soczewica - 1 szklanka
  • 6 ząbków czosnku (trzeba dodać sporo dla smaku)
  • 6 suszonych pomidorów
  • 1/2 szklanki ziaren słonecznika
  • oliwa (ja użyłam tej z suszonych pomidorów)
  • majeranek, sól, pieprz ziołowy, oregano, czosnek kolorowy, niewielka ilość suszonej natki pietruszki
Soczewicę gotujemy do miękkości, studzimy. Dodajemy wszystkie składniki i używamy blendera, aż do uzyskania gładkiej masy.

Pastę możemy przechowywać w lodówce przez kilka dni, ważne by zakonserwować (zalać wierzch pasty) ją oliwą, ja użyłam oliwy z oliwek. 


Smacznego!

sobota, 3 maja 2014

placuszki z tuńczka i ziemniaków - pyszna rybna przekąska bądź kolacja

Dzisiaj moja propozycja to placuszki z tuńczyka i ziemniaków w roli głównej.


 Składniki (na 16 placuszków):
  • 5 ziemniaków
  • 2 puszki tuńczyka w kawałkach w sosie własnym
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 2 łyżeczki kaparów
  • 4 suszone pomidory
  • garść posiekanej natki pietruszki
  • 1 jajo
  • 5-6 łyżek otrąb (ja użyłam żytnich)
  • przyprawy do smaku: sól ziołowo-czosnkowa, pieprz cytrynowy, pieprz ziołowy, czosnek kolorowy, majeranek)
  • sok z cytryny/limonki do skropienia gotowych kotletów


Przygotowanie:
  • zaczynamy od ugotowania ziemniaków (możemy użyć takich np. z wczorajszego obiadu)
  • do ostygniętych i rozgniecionych widelcem ziemniaków dodajemy odsączonego tuńczyka, dokładnie mieszamy
  • następnie dodajemy bardzo drobno pokrojone: paprykę, cebulę, suszone pomidory i kapary, mieszamy
  • następnie garść pietruszki wraz z przyprawami, dokładnie mieszamy i próbujemy, jeśli czegoś brakuje - doprawiamy
  • dodajemy jajo i otręby, mieszamy na gładką masę
 
masa na placuszki

  • następnie formujemy kotleto-placki (możemy delikatnie obsypać je otrębami) i wykładamy na rozgrzaną patelnię grillową polaną niewielką ilością oleju (u mnie rzepakowego)
 
placki na patelni


  • smażymy po kilka minut z każdej ze stron
  • możemy podawać je na ciepło, bądź po ostygnięciu
  • do smaku warto polać je niewielką ilością soku z cytryny

 
placuszki z tuńczyka i ziemniaków


Smacznego!


niedziela, 13 kwietnia 2014

jajko faszerowane szynką, serkiem i szalotką - propozycja na zbliżającą się Wielkanoc

Poniżej kolejna propozycja na faszerowane jajko, ostatnio pokazywałam Wam jajo faszerowane łososiem TUTAJ

Tym razem jajo faszerowane szynką, serkiem typu almette z ziołami, szalotką, rzeżuchą, kaparami i żółtkiem.
Poniżej foto, a pod zdjęciem składniki na prosty i szybki przepis:


jajo faszerowane szynką i serkiem almette z ziołami
Składniki na 8 połówek:
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 5 plasterków szynki
  • kilka kaparów
  • 1 szalotka
  • 3 łyżki serka typu almette z ziołami
  • rzeżucha, przyprawy do smaku
Przygotowanie:
  • gotujemy jajka na twardo
  • w tym czasie przygotowujemy nasz farsz: kroimy bardzo drobno: szalotkę i kapary, szynkę kroimy w drobną kostkę, wszystko dodajemy do miseczki
  • następnie dodajemy rzeżuchę, przyprawy (sól, pieprz obowiązkowo) i serek typu almette
 
farsz: serek, szynka, szalotka, kapary, rzeżucha

  • następnie obieramy nasze jajka i wyjmujemy z nich żółtko, które dodajemy do naszego farszu
  • proponuję wykroić z jajka nieco więcej niż samo żółtko, będzie więcej miejsca na farsz, wykrojone białko, dodajemy również do farszu (ja robiłam to łyżeczką)
  • mieszamy wszystko dokładnie, próbujemy i jak trzeba przyprawiamy
  • wypełniamy połówki jajek, posypujemy rzeżuchą



jajo faszerowane

Całość gotowa. Jest to propozycja na inne niż polane majonezem jajo na twardo. Przepis możecie wykorzystać podczas zbliżających się Świąt, bądź jako przystawka na co dzień.

Smacznego!

sobota, 12 kwietnia 2014

kotlet mielony w bułce - coś a'la hamburger

Szybka kolacja, domowy hamburger, kanapka, czy po prostu kotlet mielony w bułce.

Nie lubię zwykłych, tradycyjnych mielonych. Być może to trauma z dzieciństwa albo fanaberia. Tak czy siak zwykłych mielonych nie lubię i nie jadam. Lubię za to mielone a'la ja. Pieczone w piekarniku, z otrębami zamiast bułki. Często z innymi dziwnymi składnikami. Poniżej przepis na jedną z moich wersji kotleta - jest ich wiele, bo praktycznie za każdym razem wychodzi inaczej. Głównie ze względu na składniki, bądź ich brak :)

składniki na kotleta:
- dobrej jakości mięso mielone (ja użyłam wołowego)
- przyprawy do smaku
- jajko
- otręby

przygotowanie kotleta:

- mięso mielone wymieszać z przyprawami, jajkiem, otrębami
- formować kotlety, dość płaskie
- kotlety układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia
- wstawić do nagrzanego do 180-200 stopni piekarnika
- piec około 15-20 minut

podawanie:

- tym razem w bułce, z serem żółtym, ogórkiem kiszonym, sałatą i majonezem
- bułkę można przypiec w piekarniku


domowy hamburger
Jest to sposób na nieco inne podanie kotleta, czy inny rodzaj kanapki. Jakiś czas temu prezentowałam Wam pomysł na domowego hamburgera TUTAJ

A sam kotlet może być również składnikiem obiadu. Jest dietetyczny, pieczony, a nie smażony! Możecie zrobić z mięsem z indyka. I podać np. z kaszą jaglaną i surówką.

Smacznego!

niedziela, 6 kwietnia 2014

jajko faszerowane łososiem, cebulą i pieczarkami - propozycja na zbliżającą się Wielkanoc

Poniżej przepis na faszerowane jajko. Przepis można wykorzystać na przykład przygotowując kolację, bądź na zbliżającą się Wielkanoc.


faszerowana skorupka jajka
Składniki na 12 połówek:
  • 6 jajek ugotowanych na twardo
  • łosoś wędzony - opakowanie 100g
  • 2 szalotki
  • 4 pieczarki
  • pietruszka, sól, pieprz do smaku
  • bułka tarta
  • masło i oliwa do smażenia
Przygotowanie:
  • jajka gotujemy na twardo, po ostygnięciu kroimy je na pół (w skorupkach) mocnym, zdecydowanym ruchem, by nie połamać skorupek
  • wyjmujemy jajka ze skorupek - do nadzienia będziemy potrzebować około 4 połówek, resztę można wykorzystać np. do sałatki jarzynowej
  • na patelni podduszamy: bardzo drobno pokrojone szalotki, pieczarki i łososia, dodajemy również drobno pokrojone jajko, mieszamy i przyprawiamy do smaku
  • wypełniamy nasze połówki jajek - bardzo dokładnie, ale też delikatnie ugniatamy, żeby skorupki się nie połamały
  • posypujemy wierzch bułką tartą - nieco przyklepujemy, żeby przywarła do składników
 
faszerowane jajka przed smażeniem

  • na patelni rozgrzewamy nieco masła wraz z oliwą
  • układamy nasze jajka i smażymy dosłownie minutę, dwie na złoty kolor - jak na zdjęciu na samej górze

Jeśli ktoś nie przepada za łososiem, można użyć np. szynki - reszta składników bez zmian, robiłam też takie i wychodzą równie pyszne.

Polecam zarówno na zbliżające się Święta, jak i tak po prostu np. na kolację.


Smacznego!

niedziela, 12 stycznia 2014

witaminowa bomba

Witajcie,
w związku z tym, że jestem chora i siedzę w domu to mam masę pomysłów jedzeniowych. Głównie chodzą za mną dlatego, że skoro już siedzę w domu to ciągle mam ochotę na jedzenie...
A w związku z tym, że dopadło mnie przeziębienie, wskazane jest większe niż normalnie spożycie witaminy C, a ja takową znalazłam w pietruszce, która zawiera jej 179 mg w 100 g, jest też źródłem prowitaminy A i witaminy E.


Przygotowałam pastę pietruszkowo-czosnkową na kanapkę, którą zjadłam też z hamburgerem, a w zasadzie mogę też dodać do makaronu i uznać, że jest to pesto :)

pasta z pietruszki i czosnku

Potrzebujecie:
  • kilka pęczków pietruszki
  • kilka ząbków czosnku
  • garść słonecznika
  • oliwa z oliwek
  • garść drobno startego parmezanu
Pasta pietruszkowa ma bardzo ciekawy intensywny smak. Kiedyś czytałam, że jedzenie surowej pietruszki (liści) pomaga niwelować zapach czosnku z buzi, w tym przypadku rzeczywiście nie czuć czosnku, tylko pietruszkowy zapach :)

Pietruszka sama w sobie jest bardzo zdrowa i to powinno przemawiać za jej przygotowaniem i jedzeniem.

Ja to zrobiłam tak:
czosnek obrałam i pokroiłam na mniejsze kawałki, z pietruszki oberwałam twarde łodygi, resztę wrzuciłam wraz z czosnkiem do blendera. Dodałam garstkę ziaren słonecznika i polałam niewielką ilością oliwy, gdy już było trochę zmiksowane dodałam parmezanu, dzięki niemu pasta stała się bardziej kremowa.

kanapki z pastą pietruszkową


Można ją przechowywać kilka dni w lodówce, ale nie zapomnijcie o "zapasteryzowaniu" jej oliwą.


kanapka z pastą
Smacznego!


EDIT: po 2 dniach jedzenia pasty na kanapkę nieco mi się znudziła, a że jeszcze trochę jej było to dodałam do niej zmiażdżone widelcem awokado i nieco pieprzu = wyszło pysznie :) i zjadłam do końca! :)

niedziela, 22 grudnia 2013

tegoroczne śledzie

W tym roku, jak i w poprzednim przygotowałam śledzie. Tym razem nie opiszę przepisu, bo znajdziecie go TUTAJ jedynie pokażę Wam tegoroczne zdjęcia.

Dziś przygotowałam śledzie w oleju (wcześniej moczone w occie) oraz śledzie z rodzynkami i morelami. Jedne i drugie jak dla mnie są wyborne :)

śledzie
 Mam nadzieję, że Wasze przygotowania do Świąt idą równie owocnie jak moje :)


Smacznego!

środa, 18 września 2013

cukinia i feta jako kotlet :)

Poniżej moja dzisiejsza wariacja na temat fety z cukinią.

Kotlety cukiniowo-fetowe
Dzisiaj miałam ochotę na kotlety z cukinią i fetą. I są! W zasadzie były...
Składniki:
cukinia, feta, cebula, mąka, otręby, bułka tarta, jajko, sól, pieprz, oliwa

Przygotowanie:
Drobno ścieramy cukinię i cebulę, solimy i czekamy chwilkę by odcisnąć wodę.
Wyciskamy, dodajemy trochę mąki, otręby i startą na grubych oczkach fetę. Przyprawiamy wg smaku, ja dodałam jedynie pieprz (sól była wcześniej, a feta dodatkowo jest słona). Następnie lepimy kotlety, delikatnie obtaczamy w bułce tartej i na gorący olej na patelnię. Tak wyglądały:
kotlety na patelni

Następnym razem dodam nieco płatków owsianych, będą bardziej chrupiące :)

SMACZNEGO! :)

sobota, 11 maja 2013

tortillos

Ostatnio miałam ochotę na tortillę z kurczakiem i warzywami, i jednocześnie na sos czosnkowo-ogórkowy (a'la tzatziki), w związku z czym zaszalałam i połączyłam jedno z drugim.

Tak bardzo mi smakowało, że zanim zrobiłam drugą, zjadłam połowę pierwszej, co widać na załączonym zdjęciu:

tortilla z kurczakiem i warzywami
Najpierw pokroiłam kurczaka i warzywa: cebulę, pieczarki i czerwoną paprykę, wrzuciłam na patelnię, przyprawiłam i poddusiłam.
W międzyczasie przygotowałam sos: starłam ogórka zielonego, którego posoliłam i odstawiłam chwilkę; następnie wycisnęłam wodę, a ogórka dodałam do miseczki, następnie dodałam przeciśnięty przez praskę czosnek, jogurt i nieco pieprzu.
Całość ułożyłam na podgrzanej tortilli i ... zjadłam :)

Było pyszne, ciepły kurczak z warzywami mieszał się z zimnym sosem...

Hmm.. chyba potrzebowałam takiego jedzenia :)



Smacznego!

środa, 24 kwietnia 2013

sałatka gyros

Przepisów na sałatkę gyros widziałam już tyle, że ho ho.. Co nie zmienia faktu, że nigdy wcześniej nie robiłam jej sama, aż do czasu.. :)

Gotowa wyglądała tak:

sałatka z przyprawą gyros


Za przepis dziękuję Asi! :)


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
2-3 cebule
1 por
puszka kukurydzy konserwowej
ogórki kiszone lub konserwowe (ja użyłam koszonych)
kapusta pekińska
ketchup, majonez, przyprawa Gyros


Piersi pokroić w kostkę, obtoczyć w przyprawie Gyros, usmażyć na rumiano na rozgrzanym oleju, pod koniec smażenia można dodać jeszcze przyprawy gyros. Po usmażeniu odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku lub na sitku.

Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Można dodać surową lub w wersji łagodniejszej zeszklić ją na oleju z odrobiną soli lub gdy mięso będzie gotowe ściągamy je z ognia, mieszamy z pokrojoną w krążki cebulą i zostawiamy pod przykryciem 10min.

Kurczaka i cebulę wystudzić.

Układać warstwami najlepiej w przezroczystym naczyniu w kolejności:

kurczak
cebula i por
ketchup wymieszany z majonezem
ogórki
kukurydza
fasola
kapusta pekińska

Następnie odstawić do lodówki na około 2h.



sałatka gyros
Smacznego!

środa, 20 marca 2013

szpinakowa rolada

Dzisiaj tylko zdjęcie pysznej rolady, którą poczęstował mnie kolega. Sam robił ją pierwszy raz i wyszła mu bardzo dobrze :)
Nie przepadam za szpinakiem, a jeszcze niedawno uważałam, że go nie lubię, ale ta rolada była super ;)


rolada by Przemek
Jak uda mi się wyciągnąć przepis to oczywiście wpiszę wraz ze zdjęciami mojej :)

Jest! Jest! Mam! :) Miałam już dawno temu, ale jakoś nie miałam czasu zabrać się za pisanie.. przepraszam, już to naprawiam...

Przepis poniżej:
składniki:
450 g mrożonego rozdrobnionego szpinaku
300 g wędzonego łososia w plastrach
4 jajka
2 opakowania serka almette z czosnkiem niedźwiedzim
1 łyżeczka masła
4 ząbki czosnku
sól, pieprz

przygotowanie:
Szpinak podsmażamy na patelni z masłem, czosnkiem przeciśniętym przez wyciskacz, solą i pieprzem. Na sitku odsączamy szpinak z nadmiaru wody i odstawiamy do przestygnięcia. Żółtka dodajemy do ostudzonego szpinaku.
Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do szpinaku i delikatnie mieszamy. Wylewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (około 34x23 cm) i pieczemy 15 - 20 minut w temperaturze 190 stopni.
Przestygnięty placek szpinakowy smarujemy równomiernie serkiem, na nim układamy plastry łososia, tak aby przykryły całą powierzchnię szpinakowego placka. Następnie zwijamy tak jak roladę i ściśle okręcamy folią do żywności. Wkładamy do lodówki na kilka godzin.


I zdjęcie mojej rolady po 3 h w lodówce:
rolada by ja :)

poniedziałek, 14 stycznia 2013

bruschetta

Ostatnio jako przystawkę zaproponowałam bruschettę...

Jest bardzo łatwa w przygotowaniu i smakuje wyśmienicie, pewnie przepisów na nią jest tyle ile nas :) ale poniżej przedstawiam Wam mój:

Musicie mieć:
-> bagietkę, ciabattę
-> pomidory (najlepiej dojrzałe, ładne, czerwone)
-> czarne oliwki
-> cebulę
-> czosnek
-> oliwę
-> moje ulubione suszone pomidory :)
-> świeżą bazylię, suszone oregano, sól

Zaczynamy od zdjęcia skórki z pomidorów, następnie siekamy cebulę i czosnek - wrzucamy do garnka, gdzie już wlaliśmy trochę oliwy, podsmażamy, pamiętając o mieszaniu i o tym, by nie spalić cebuli i czosnku.
W tym czasie siekamy pomidory, dodajemy je do garnka, mieszamy, następnie dokładamy kilka pokrojonych czarnych oliwek i suszonych pomidorów. Delikatnie przyprawiamy solą i oregano. Pomidory lubią i jedno i drugie :)
Na sam koniec dodajemy świeżą bazylię. Mieszamy i odstawiamy.

Bierzemy się za grzanki - pokrojone bagietki czy ciabattę kroimy wg uznania, ostatnio pokroiłam bagietkę wzdłuż, wydrążyłam trochę środka żeby było miejsce na pomidory, polałam oliwą i wstawiłam na kilka minut do rozgrzanego piekarnika.

Po wyjęciu nałożyłam pomidory i podałam. Było pyszne! :)


bruschetta


Możecie bułkę posmarować przeciętym ząbkiem czosnku, będzie bardziej aromatyczna, ja miałam czosnek w "nadzieniu" więc już więcej nie dodawałam.

niedziela, 23 grudnia 2012

CHRISTMAS TIME - ryba po grecku

Ryba po grecku

Doskonała zarówno na zimno jak i ciepło. Łatwa w przygotowaniu, choć muszę przyznać, że nieco pracochłonna..

Potrzebujecie:
-> około 1 kg ryby (ja wybrałam dorsza, może być morszczuk)
-> 4 cebule (średniej wielkości)
-> 4 - 5 marchewek
-> 1-2 pietruszki
-> 1/2 selera
-> 1 duży por, lub 2 mniejsze - tylko białe części
-> sok z 1/2 cytryny
-> słoiczek koncentratu pomidorowego ~ 200g
-> 2 puszki pomidorów
-> 3 łyżki oleju
-> ziele angielskie, liście laurowe, pieprz w ziarnkach, sól
-> mąka
-> przyprawa do ryb (opcjonalnie)

I teraz się zaczyna :)
Cebulę kroimy w kostkę, pora kroimy w piórka, marchewkę, selera i pietruszkę ścieramy na tarce z grubymi oczkami. Ja w tym roku miałam wygodnie, ponieważ użyłam maszynki, która starła wszystko za mnie :)

Do dużego garnka wlewamy trochę oleju, wrzucamy posiekaną cebulę, dodajemy soli (wtedy szybciej puści sok), 2-3 listki laurowe, kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego i szklimy, co chwilę mieszając. Po kilku minutach dodajemy pora, mieszamy i szklimy dalej :)
Dokładamy starte warzywa, podlewamy szklanką, dwoma wody, zmniejszamy gaz i dusimy - jakieś, powiedzmy 20 minut. Następnie dokładamy pomidory z puszki i koncentrat pomidorowy. Mieszamy.
Zostawiamy na wolnym ogniu około 1-1,5h co chwilę mieszając, aż do czasu gdy warzywa będą idealne - i tutaj Wasza decyzyjność, albo do miękkości, albo do stanu tzw. "na ząb" czyli takie nie całkiem miękkie ;)

Podczas gdy nasze warzywa dochodzą zajmujemy się rybą. Ja pokroiłam ją w niewielkie kawałki, posypałam przyprawą do ryb i nieco solą, oprószyłam mąką i usmażyłam na oliwie.

Gdy całość była gotowa, wymieszałam i... i od razu zjadłam porcję :)


ryba po grecku


Smacznego!

sobota, 22 grudnia 2012

CHRISTMAS TIME - śledzie :)

Poniżej przedstawiam pomysły na przygotowanie śledzi.

Pierwszy pomysł ściągnięty od mojego taty, który pewnie go ściągnął od kogoś.. w każdym razie takimi śledziami zajadałam się rok temu, a w tym roku postanowiłam zrobić je samodzielnie.

Śledzie na słodko z rodzynkami

potrzebujecie:
-> filety śledziowe Matjasy, 6 szt.
-> cebula, 6 szt. średniej wielkości
-> rodzynki, 2 garście
-> koncentrat pomidorowy, 3-4 łyżki
-> olej, na oko :)

Najpierw musicie wymoczyć śledzie, ja moczyłam około 2h w zimnej wodzie, kilka razy ją zmieniając. Śledzie nie powinny być bardzo słone, najlepiej próbować. Jak będą za słone, potrawa po prostu nie będzie smaczna. Zasada ta dotyczy trzech przedstawionych przeze mnie przepisów.

Samo przygotowanie: cebulę należy pokroić w drobną kostkę i wrzucić ją na rozgrzany olej, trzeba ją zeszklić. Często mieszajcie, żeby jej nie spalić. Gdy już będzie prawie idealna, dokładacie rodzynki, dusicie, mieszacie i dodajecie koncentrat pomidorowy. Mieszacie i odstawiacie do wystygnięcia.


"farsz"

I teraz dwie opcje do wyboru (jak wystygnie):
mieszacie razem z pokrojonymi w mniejsze kawałki filetami śledzia i następnie wkładacie do słoika
albo układacie w słoiku warstwami cebula z rodzynkami, śledzie i tak na zmianę.


śledzie z rodzynkami


Mam nadzieję, że będzie Wam smakowało! :)


Pomysł na śledzenie nr 2 to rozwinięcie pierwszej wersji. Pomyślałam, że skoro można zrobić je z rodzynkami i wychodzą przepyszne, czemu nie dodać czegoś jeszcze... Takim o to sposobem powstały:

Śledzie z rodzynkami, morelami i suszoną śliwką

Oprócz wymienionych składników potrzebujecie jeszcze 10 moreli i 10 suszonych śliwek. Całość przygotowania jest identyczna, morele i śliwki kroicie na drobną kostkę (wielkości cebuli czy rodzynek) i dodajecie do reszty składników.
śledzie z morelami, śliwkami i rodzynkami


Smacznego! :)


Żeby nie było tak całkiem słodko, teraz "standardowe" śledzie wg przepisu zaczerpniętego od mojej mamy.

Śledzie z cebulką, octem o oliwą


potrzebujecie:
-> filety śledziowe Matjasy, 10 szt.
-> cebula, 5 szt. średniej wielkości, pokrojona w piórka
-> roztwór: 3 szklanki wody i 1 szklankę octu
-> olej, na oko :)

Zaczynamy od pokrojenia cebuli, najładniej wygląda taka w piórka. Zalewamy ją wrzątkiem na około 5-7 minut, po tym czasie odlewamy wodę.
W garnku gotujemy roztwór: 3 szklanki wody + 1 szklanka octu.
Śledzie kroimy w kawałki lub używamy całych filetów, polecam pełną dowolność. Ja pokroiłam w kawałki takie około 2 cm.

Gdy roztwór nam wystygnie (konieczne, musi być zimny) zalewamy nim nasze śledzie i trzymamy tak około 20 minut. Śledzie będą białe i jędrne.

Następnie bierzemy słoik i układamy: cebula, śledź, zalewamy olejem (oliwą) i tak na zmianę. Na samym końcu dopełniamy olejem.
Odstawiamy i w zasadzie jutro już będą przepyszne :)


śledzie w oleju


Polecam wspomniane przepisy i życzę SMACZNEGO! :)