Dziś słodka niedziela, a że w poniedziałek, no cóż tak wyszło :)
Zaczynamy!
Przepisów na ciastka owsiane jest tyle ile osób, które je przygotowywały, a nawet więcej, bo przecież można robić ich kilka wersji, ale ja chyba odkryłam najlepszy na nie przepis.
Nieskromnie powiem, że były to najlepsze ciastka jakie kiedykolwiek sama zrobiłam i chyba jadłam... Bajeczne! Robi się je dosłownie chwilę, więc da się je zrobić nawet przed niezapowiedzianą wizytą gości. Są łatwe, więc poradzi sobie nawet największy kulinarny ignorant.
Są bez mąki, bez jajek, mogą być bezglutenowe.
Idealne na przekąskę do pracy, szkoły, na spacer. Zapraszam!
Składniki:
- 2 bardzo dojrzałe banany średniej wielkości
- 3 daktyle
- 1 szklanka płatków owsianych (mogą być gryczane, mieszane)
- 1/2 szklanki pestek dyni i słonecznika (ja już miałam wymieszane)
- 2 łyżki suszonej żurawiny
Przygotowanie:
- daktyle i banany zmiksować na gładką masę
- do masy dodać pozostałe składniki
- dokładnie wymieszać
- odstawić na dosłownie kilka minut, w tym czasie przygotować blachę - wyłożyć papierem do pieczenia i nastawić piekarnik na 280 stopni
- na blaszce uformować ciastka i wstawić do piekarnika
- piec w 80 stopniach jakieś 15-20 minut, gdzieś pod koniec pieczenia odwróciłam na chwilę
- wyjąć z piekarnika i suszyć na kratce
Ciastka są bardzo słodkie. Kruche. Pyszne. Można dodać orzechy, migdały, inne suszone owoce. Z podanej porcji zrobiłam 6 sporych ciastek.
Ja jestem słabym cukiernikiem, nie piekę szałowych ciast, męczy mnie odmierzanie, mieszanie, wałkowanie, ale ten przepis zostanie ze mną zdecydowanie na dłużej. Tak jak pisałam wyżej to były najlepsze ciastka na świecie! :)
Polecam z całego serca!
Smacznego!

















































